k.nowak.

Posted in Uncategorized by k.nowak on 7 March 2011

kuchnia.

jemy frytki.

w lubitelu trzeba skalibrować obiektywy. albo może taki zostanie.

a w taką pogodę, to naprawde do pracy się przyjemnie jeździ. a rowerem to już w ogóle. trochę sobie nie wyobrażam jeździć tutejszą komunikacją miejską, na który wszyscy przeze mnie zapytani bardzo narzekają. cieszę się, że mam moją “karminową rapsodię” z niescentrowanymi kołami, jedną ledwie działającą przerzutką ale za to superowymi lampkami w kształcie piłek do nogi.

aha, i dobrze jest mieć w taką pogode czyste okna.

3 Responses

Subscribe to comments with RSS.

  1. Zofa said, on 7 March 2011 at 5:31 pm

    karminowa rapsodia – idealnie:)
    też zamierzam obudzić ze snu zimowego mojego Zofingena.

  2. barb. said, on 7 March 2011 at 5:59 pm

    ej Zo, a moja Błękitna Rakieta vel. Złomek stoi tam gdzie zostawion?
    Krzy imię pojazdu Twojego jednak najlepszee.

  3. Maria said, on 7 March 2011 at 6:07 pm

    Basiu Błękitna Rakieta stoi na balkonie.


Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s