k.nowak.

Posted in Uncategorized by k.nowak on 22 February 2011

coś ostatnio z moleskinami nie jest najlepiej. jak nie zginą to zostaną wyprane. nie urok to…

ciekawa dekalkomania wyszła. nic. wysuszyć i dalej eksploatować.

washing instructions.

Advertisements

Posted in Uncategorized by k.nowak on 17 February 2011

spacer po filmy do pana Piotra (tego legendarnego) w karłowicach. z powrotem już tramwajem. wrocławskim – pierwszy raz w życiu!

wreszcie była okazja do zrobienia kilku zdjęć skrzyneczką. pozaklejałem ją prawie wszędzie(zostawiłem otwór na obiektyw). teraz tylko potrzeba mi znaleźć sprawny i pewny koreks. jakby ktoś miał – z chęcią największą przyjmę.

trochę niesamowicie podziało się ostatnio. w poniedziałek po pracy, szaleńczo wsiadłem w pociąg relacji Wrocław-Przemyśl, wysiadłem w Krakowie bo dalej nie trzeba było jechać(no może, że do Rzeszowa, ale t. wyjechał.). Do domu o 4 nad ranem dotarłszy zjadłem chleb(!) z mięsem(!!!). We wtorek trochę odwiedzin po Krakowie a potem pojechałem po rower, co go zakupiłem. jednym słowem: łał. kolejny zakup roku. jutro jeszcze sprawię doń pedały i jeśli tylko pogoda dopisze to jak ktoś kiedyś powiedział: tera bedzie jeździł. na stodwa!

proszę się nie zrażać nazwą zespołu. są bardzo świetni. polecawszy wysłuchać.

ivan&alyosha.

Tagged with: , , ,

Posted in Uncategorized by k.nowak on 13 February 2011

tym razem widok u h.

i już. pierwsza sesja w życiu(sic!) nie poszła tragicznie. więcej – ośmielę się powiedzieć, że poszła nieźle.

i cieszę się z tego. wiwat.

chilled.out.

Tagged with: , , , , , ,

Posted in Uncategorized by k.nowak on 11 February 2011

chińczyk z h. oraz m. Eureka!

a teraz sprawunki: wpis. egzamin. egzamin. zaliczenie. zaliczenie. zaliczenie. wpis. praca. pociąg. rower. praca.

i pogoda się popsuła. ale nic to.

no logic.

Tagged with: , , , , , ,

Posted in Uncategorized by k.nowak on 9 February 2011

zdjęcie z pchlego targu.

tydzień dobrej pogody. dziś znowu udało się odespać, ale nie jakoś z przesadą. tak w sam raz.

wczoraj praca. a w poniedziałek Janek przyjechał. niezłomny. bardzo miła to wizyta

i odwiedziny są bardzo miłe. i to nie byle jakie! takie, że hura.

teraz kawa.

boy with a coin.

Tagged with: ,

Posted in Uncategorized by k.nowak on 6 February 2011

co prawda w poprzednim mieszkaniu, ale h. i herbata na czasie.

jeszcze tylko jeden weekend. ale za to jaki. trzeba przyznać, że dość niesamowity.

tymczasem jest gdzie mieszkać, będzie (oby) czym za mieszkanie zapłacić. jest również czego się uczyć.

nic tylko sobie żyć.


niech nie przestaje za mną chodzić.