k.nowak.

Posted in Uncategorized by k.nowak on 28 August 2010


ale szalony tydzień. nie wiem nawet od czego zacząć. w stolicy bardzo ekstra było.

koncert nisamowity (wciąż nie mogę się uspokoić, tak naprawdę:)) ludzie przemili. wrażenia niezapomniane. i się okazało, że z Warszawy od razu na Ukraine pojechałem, z krótkim przystankiem w Rz. Przepakowany. ostatni raz umyty – sru przez granicę, Lwów. 9 godzin w pociągu do Rachowa i z ugów wychodzim na Czarnohorę.

Kilka dni w górach. w dzień wieje i słońce pali kark. w nocy zimno jak sto wacków.

ubawu po pachy. deszczu nawet nie po kostki. a potem cudowne dwa dni we Lwowie. i jazz na żywo. doskonale.

dziękuję.

z pozdrowieniem dla 2-2day

nothing in particular.

Tagged with: , , , ,

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s