k.nowak.

Posted in Uncategorized by k.nowak on 23 May 2010

kraków. wróciłem do domu. pogoda jest.

a Tam było świetnie, naprawde prześwietnie. no bo jakby miało być!? jak nie świetnie. pożegnaniom nie było końca, oh ah. a musiałem się streszczać, bo mi pociąg na lotnisko już odjeżdżał i nań się spóźniłem, na całe szczęście autobus przyjechał chwilę później.

wczorajszy dzień trwał około 38 godzin(piąteksobota)… ekscytująco. całyżto piątek z atrakcjami, przegranym meczem siatkówki, wieczornym “banquet”, pyszną pieczoną rybą i ciastem rabarbarowym z lodami. imprezą “na-sto-dwa” i “że-ło!”.

i jak tu spać gdy w samolocie mały Romańczyk szczebiotał przez całe dwie godziny.

na szczęscie w domu już spokój.

semestr wielce-mi udany.

70 million.

ps. przypomniało mi sie.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s